Kwestia zwrotu spłaconych prowizji ponownie jest poruszana w mediach po wydaniu wyroku 11 września 2019 r. przez TSUE (sygn. akt C 383/18), który ostatecznie rozstrzygnął spór prowadzony między pożyczkodawcami, a ich klientami.

Należy przypomnieć, iż ww. spory dotyczyły w głównej mierze prowizji i opłat przygotowawczych. Banki w zdecydowanej mierze przez lata stały na stanowisku, iż zwrot prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu nie jest należny, gdyż prowizja jest stała, a zwrot dotyczy jedynie kosztów rozłożonych w czasie, które są zależne od długości obowiązywania umowy – wprowadzając tym samym podział na koszty kredytu zależne od długości obowiązywania umowy i tych, których wysokość jest stała.

Pogląd przedstawiany przez banki (oraz innych pożyczkodawców) został jednoznacznie skrytykowany przez Rzecznika Finansowego oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którzy we wspólnym stanowisku stwierdzili, iż „art. 49 ust. 1 ustawy należy rozumieć w ten sposób, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego następuje obniżenie wszystkich możliwych kosztów takiego kredytu, niezależnie od ich charakteru i niezależnie od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę, z tymże wyjątkiem, iż redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie”, swe stanowisko wywodząc z wykładni językowej art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Stanowisko to pozostaje jednak niewiążące, mogące mieć jednak wpływ na postępowania prowadzone przez Rzecznika Finansowego. Wówczas przed wdaniem się w spór przed Sądem warto było wystąpić o wszczęcie postępowania interwencyjnego, a w przypadku jego bezskuteczności wnieść o wyrażenie istotnego poglądu w sprawie przez Rzecznika Finansowego.

Po wydaniu wyroku przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wykładnia art. 16 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG nie powinna budzić wątpliwości. Najprawdopodobniej większość spraw będzie kończyła się polubownie, najpóźniej na etapie wezwań do zapłaty, gdyż pożyczkodawca będzie miał świadomość nieuchronnej przegranej w przypadku ewentualnego sporu sądowego.

Należy jednak zauważyć, iż o ile wszystkie koszty mogą ulec obniżeniu, to nie cały koszt ulegnie obniżeniu. W przypadku gdy zgodnie z umową spłata kredytu ma nastąpić w sześćdziesięciu miesięcznych równych ratach, a kredyt został spłacony w całości wraz ze spłatą dziewiątej raty, kredytodawcy należą się koszty proporcjonalnie do realnego czasu trwania kredytu, tj. pożyczkobiorca może żądać zmniejszenia kosztów (w tym prowizji) o 50/50 całkowitego kosztu kredytu.

Pożyczkodawca może jednak żądać na podstawie art. 16 ust. 2 ww. dyrektywy rekompensaty. Rekompensata ta nie może przekraczać 1 % spłacanej przed terminem części kwoty kredytu, jeżeli okres pomiędzy przedterminową spłatą, a uzgodnionym wygaśnięciem umowy o kredyt przekracza jeden rok. Jeżeli okres ten nie przekracza jednego roku, rekompensata nie może przekraczać 0,5 % spłacanej przed terminem części kwoty kredytu.